Site icon ZIELONE POGOTOWIE BLOG

Obornik obornikowi nierówny

obornik

Obornik to jeden z najlepszych nawozów. Naturalny, zdrowy, sprawia, że wszystko rośnie jak szalone. Można powiedzieć, że jest również bezpieczny, choć nie do końca tak jest. Wszystko zależy od rodzaju obornika.

Obornik to taka trochę ładniejsza nazwa dla odchodów zwierzęcych, w których znajduje się dużo związków chemicznych, niezbędnych do prawidłowego wzrostu roślin.

Może pochodzić od koni, kur, świń, bydła… i w zależności od źródła, ma trochę inny skład.

Styl odżywiania zwierząt bardzo się różni. Krowy jedzą głównie zielone, skubną trochę trawy, trochę słomy, a to oznacza – mało białka, mało azotu, sodu, potasu, fosforu, dużo węgla. Ich obornik to dużo czystej masy organicznej, trochę jak rozcieńczona gnojówka.

Obornik bydlęcy

Obornik bydlęcy sprawdzi się na glebach piaszczystych oraz zakwaszonych z powodu stosowania zbyt dużej ilości nawozów mineralnych. Obornik bydlęcy jest bezpieczny. Stężenie pierwiastków jest w nim stosunkowo niskie. Wyższe jest na pewno w oborniku świńskim.

Obornik koński

Jest trochę silniejszy niż obornik bydlęcy czy świński. Będzie zawierał więcej azotu, mniej sodu, gdyż konie jedzą owies, ziarno, paszę granulowaną. Nadal są roślinożerne, ale ich dieta jest bogatsza.

Obornik koński dobrze ogrzeje ziemię. Sprawdzi się przy uprawie marchwi, grochu, selera, ziemniaków. Lubi go gleba ciężka i bardzo lekka, wilgotna, gliniasta.

Obornik kurzy

Ten obornik zawiera zdecydowanie największe stężenie azotu – trzy razy większe niż bydlęcy czy świński. Kury jedzą nie tylko ziarno, ale też robaczki, a to oznacza więcej białka. Oborniki ptasie mogą zawierać metale ciężkie, jak ołów, gdyż kura potrafi zjeść metalowe elementy, a do tego rozłożyć je na pierwiastki, które przedostają się do tego, co kury wydalają.

Układ pokarmowy ptaków jest sprawniejszy niż krowy czy konia. Kura jest w stanie strawić dużo więcej, czytaj – rozłożyć więcej materii na pierwiastki, także te żrące. W oborniku kurzym widać chociażby dużo wapnia. Kurzy obornik jest wysoce skoncentrowany, dlatego należy uważać. Trzeba go albo rozcieńczyć, albo aplikować w formie granulowanej co kilka lat zgodnie z instrukcją producenta. Z obornikiem kurzym można przedobrzyć. Stosowanie go w formie nierozcieńczonej grozi zasoleniem gleby, przenawożeniem, spaleniem, co w efekcie zahamuje wzrost i zniszczy ziemię.

To jednak nie oznacza, by go nie stosować. Wręcz przeciwnie. Dzięki takiej dużej koncentracji różnych pierwiastków wystarczy zastosować go raz na cztery lata. Będzie jednocześnie dobrze wapnował glebę.

Exit mobile version