Skip to content

Jak zabezpieczyć rośliny na zimę?

Przyszły pierwsze mrozy, więc podpowiadamy, jak zabezpieczyć rośliny w Waszych ogrodach. Zajrzymy też do naszych sadzonek i przygotujemy je na zimę.

Mróz jest groźny z kilku powodów. Przede wszystkim, nie radzą sobie z nim rośliny nie z naszego klimatu. Rośliny te są aktywne aż do pierwszych przymrozków. Mróz może je zaskoczyć w trakcie wzrostu,  kwitnięcia, albo owocowania. Dotyczy to nie tylko pędów, ale również korzeni. Rośliny, które mają wrażliwe korzenie, jak cis, bukszpan, hortensja ogrodowa, magnolia, czy cyprysik szczególnie należy chronić przed mrozem. Inaczej wszystkie młode korzenie umrą.

Kolejny powód jest taki, że niektóre rośliny zatrzymują w sobie za mało wody i ona na długie zimowe miesiące im nie wystarcza. Roślinom tym grozi tzw. susza mrozowa. Mówimy tu, na przykład, o rododendronie, wierzbie, cyprysiku, klonie palmowym. W naszym klimacie jest sucho. I wielu z Was błędnie zakłada, że mokra ziemia rozsadzi roślinę. A jest dokładnie na odwrót. To sucha ziemia może korzeniom zaszkodzić.

Ale zima to także zagrożenie oparzeniami. Szczególnie od połowy lutego, kiedy dni są bardzo długie. Kora od strony słońca nagrzewa się, a z drugiej strony jest mróz. Z jednej strony zaczynają puszczać soki, a w nocy przychodzi przymrozek i one zamarzają. Robią się pęcherze pod korą, co może powodować pęknięcia. Dlatego trzeba chronić pędy przed oparzeniem.

Nie zapominajmy o przymrozkach wiosennych. Hortensja nie zmarznie zimą, a dobiją ją wiosenne przymrozki. A to dlatego, że hortensje są przyzwyczajone do innego klimatu, dla nich sygnałem do wypuszczania pąków są pierwsze dodatnie temperatury. A  w Polsce przymrozki mogą występować nawet do końca maja.

Jak więc chronić rośliny przez mrozem, brakiem wody, oparzeniami?

Kora  i liście trzymają ciepło, ale… nie trzymają wody, a ziemia mokra nie zamarza tak szybko, jak sucha. Roślina, gdy jest jej za ciepło, to wegetuje, ale nie jest w stanie zasnąć. Dlatego zamiast kory i liści, polecamy zasypać roślinę… ziemią. Róża okryta ziemią nie zamarznie. Dlaczego? Bo ziemia jest zimna i mokra, a więc nie ma różnicy temperatur, róża jest w stanie zasnąć na zimę.

Kamienie, podobnie jak kora i liście, nagrzane słońcem, ogrzewają roślinę i jej się wydaje, że jest wiosna. Dlatego lepiej kupować białe kamienie, które nie nagrzewają się tak mocno, jak te ciemne. Albo w ogóle z tych kamieni zrezygnować.

Jeśli chodzi o oparzenia, to polecamy włókninę. Są takie rośliny, które sadzimy na słońcu. Mowa tu o rododendronach, ostrokrzewach, i laurowiśniach. I dla nich jedna warstwa włókniny w formie parawanu jest wskazana, aby chronić je przed oparzeniem. Ale można też dać więcej warstw, tak, żeby temperatura danej rośliny w nocy spadała powoli.

Woda to podstawa i najlepsza ochrona.

Najważniejszą czynnością jest podlanie dobrze ziemi. Możemy na to poświęcić cały listopad. Sucha ziemia zbyt szybko marznie, a korzeń jest w stanie znieść co najwyżej -8 stopnia Celsjusza. Mokra ziemia zabezpieczy korzenie.

Poza tym, nie nawozimy roślin. Od połowy sierpnia zapomnijcie szczególnie o azocie. Nawożenie nie pozwala roślinie zasnąć. Im więcej otrzyma pożywienia i minerałów, tym trudniej jej będzie zapaść w zimowy sen. Najlepiej pozwolić roślinie na wykorzystanie zapasów. Gdy ich zabraknie, roślina zaśnie.

Filmik: Czy podlewać ogród przed zimą?

Jak zabezpieczyć tegoroczne sadzonki?

Mamy sadzonki posadzone w glebie. Przykryte oknami inspektowymi, które pieszczotliwie nazywamy inspekcikami. Przyszedł mróz i co powinniśmy w tej sytuacji zrobić?

DSC03224
Przed zabezpieczeniem sadzonek na zimę należy pozbierać liście, które opadły, inaczej zgniją. Zdjęcie: Michalina Trempała

Przede wszystkim posprzątać wokół sadzonek. Pozbierajmy liście, które opadły, inaczej zgniją. Niech pod inspekcikiem będzie jedynie sadzonka i czysta ziemia. Następnie, obficie sadzonki podlewamy. Można to zrobić dwa razy. Poczekajmy aż ziemia wchłonie pierwszą porcję wody, następnie podlejmy rośliny jeszcze raz. Wody musi być sporo, bo szybko do naszych sadzonek nie wrócimy.

Jeżeli sadzonki mamy w doniczkach, to również obficie podlewamy je wodą.

Następnie, sadzonki w glebie przykrywamy inspekcikami, ale nie musimy bardzo dociskać. Trochę powietrza może się tam dostać. A nawet jest to wskazane. Następnie przykrywamy wszystko suchymi liśćmi. Otulamy inspekciki dokładnie i obficie. Na wiosnę liście zgrabimy i trafią do kompostownika.

Autor: Grzegorz Majda
Tekst: Kam
DSC03229
Sadzonki po inspektami przykrywamy dokładnie i obficie suchymi liśćmi. Zdjęcie: Michalina Trempała

Filmik: Jak okryć sadzonki na zimę?

Zabezpieczanie traw ozdobnych (p. Magda Szklarek).

Trawy ozdobne takie jak rozplenice czy miskanty wymagają zabezpieczenia na zimę. Kiedy trawy już wyschną możemy przystąpić do wiązania. Najprostszym i najczęściej stosowanym rozwiązaniem jest wiązanie traw w snopki. Można jednak wykazać się większą inwencją i zaplątać trawy w warkocze, jak na załączonych zdjęciach. Będą wtedy ozdobą naszego ogrodu nie tylko latem i jesienią ale również zimą. Wykonanie takich warkoczy jest proste, robimy to identycznie jak na włosach. Kolejną sprawą o jakiej należy pamiętać to usypywanie kopczyków z kory, ja używam mielonej, która moim zdaniem jest najlepsza do tych celów. Należy pamiętać ze tą czynność wykonujemy dopiero jeżeli przymrozki utrzymują się kilka dni, w przeciwnym razie trawy zaparzałyby się i gniły. Tak zabezpieczone rośliny doskonale zniosą zimę i będą cieszyć nasze oczy w kolejnym sezonie.

magda szklarek1
Moja propozycja to zaplątanie trawy np. w warkocz. Zdjęcie: Magda Szklarek

Sposób na parawan do roślin wrażliwych (p. Tamara Kozłowska – Mruk).

Parawanem zabezpieczamy głównie rośliny zimozielone, ale nie tylko. Należą do nich: rhododendrony, pierisy, ostrokrzewy,  laurowiśnia, drzewo mahoniowe, klon palmowy, mahoń i mahoń japońska.

 

Do wykonania parawanu można wykorzystać plandekę uniwersalną, którą można kupić w marketach budowlanych, paliki drewniane i maszynę do szycia 😉 Użyłam także zszywacza tapicerskiego, bo posiadam 😉 gdybym nie miała przybiłabym małymi gwoździami.

dav
Po przycięciu plandeki na odpowiednią wysokość i długość (zależy od objętości rośliny z naddatkiem), zszyłam krótsze boki i przeszyłam tunele, w które wsunęłam paliki.
Parawan 2
Wbiłam paliki, naciągając maksymalnie płótno, żeby w razie wiatru nie uszkodziło rośliny.
Parawan 4
Swoje parawany zrobiłam uniwersalnej wysokości, gdybym za rok chciała osłonić coś wyższego, dlatego od dołu podwinęłam plandekę i wbiłam śledzie namiotowe.
Parawan 6
Parawan 10
Parawan 8
Mam wielką nadzieję, że wiosną moje młodziaki odwdzięczą się pięknym wyglądem.

 

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: