Martwe drewno to ostoja życia

Jaka jest rola martwego drewna? Będąc w lesie, zwróć uwagę na te drzewa, które przewrócone pod naporem sił przyrody, wieku, czy osłabione chorobą leżą na ziemi. Mówimy o nich zbiorczo „martwe drewno” ale w rzeczywistości, to ostoja życia i bioróżnorodności.

Tekst otrzymaliśmy od Fundacji Las Na Zawsze.

Wydawać by się mogło, że takie drewno marnuje się w lesie, że należałoby je posprzątać, wywieźć i wykorzystać, ale ta zamierająca tkanka jest potrzebna tak samo, jak inne elementy lasu. To jeden z etapów życia drzewa, a jak wszyscy wiemy, w przyrodzie nic nie ginie. W naturalnym lesie mamy drzewa młode, siewki, drzewa dojrzałe, oraz te stare, które kończą już swój żywot, ustępując miejsca młodszym. W lasach naturalnych mamy nawet do 50% martwych lub zamierających drzew.

Warto zaznaczyć, że pod hasłem martwe drewno rozumie się nie tylko powalone kłody, ale także stojące okazy, rozrzucone gałęzie, albo wykroty, które pozostają w glebie. Stare, obok młodego, połamane w bliskości młodych, prężnych pni. To właśnie las zróżnicowany nie tylko gatunkowo, ale także wiekowo, jest najbardziej zharmonizowanym organizmem, pełnym zależności i powiązań. Dlatego dobrze jest spróbować spojrzeć na las, jako na jeden wspólny byt, którego każdy element jest potrzebny i istotny.

martwe-drzewa Martwe drewno to ostoja życia
Martwe, ale niesamowicie przydatne. W przyrodzie wszystko ma swoją rolę

Dom dla robali, grzybów, płazów, glonów…

Przez cały cykl zamierania drzewa jest ono domem i spiżarnią dla bardzo wielu organizmów. Wraz z postępem procesu obumierania tkanek, zmieniają się lokatorzy. Przykładowo, przez cały proces rozkładu, zamierające drzewo jest zamieszkiwane przez kilkanaście gatunków chrząszczy (Coleoptera).

W zależności od postępu rozkładu, miękkości drewna, czy obecności grzybów w tkance, kłoda przyciąga nowe osobniki. Nie tylko owady zamieszkują w powalonych pniach, jest to także dom dla tysięcy leśnych organizmów. A niektóre z nich żyją wyłącznie na rozkładającym się drewnie. Takie środowisko zamieszkują owady, płazy, gady i ptaki, a także bakterie, grzyby, porosty, drobne ssaki, glony i mięczaki. Często bardzo rzadkie i zagrożone gatunki.
Dlatego tak istotne jest pozostawianie w lasach martwego drewna. Mowa tutaj nie tylko o pniach, ale też o obłamanych gałęziach, wywrotach. Często jest to także sieć wzajemnych zależności. Przykładowo dzięcioły, w okresie zimowym, zdobywają większość pożywienia właśnie z zamierających pni drzew. Wywożąc masowo martwe drewno i likwidując obumarłe pnie, pozbawiamy je więc znacznej ilości pożywienia.

Należy się pochylić także nad kwestią akumulacji dwutlenku węgla. Podczas cyklu życia rośliny CO2 jest w niej kumulowany dzięki procesowi fotosyntezy. W momencie, gdy roślina umiera, rozpoczyna się rozłożone w czasie uwalnianie węgla z powrotem do atmosfery. Jest to jednak proces powolny i nie wpływa znacząco na globalny bilans tego pierwiastka w atmosferze.

Drzewo jest więc nie tylko ostoją i swoistym bankiem bioróżnorodności, ale także wpływa pozytywnie na chemiczne i biologiczne właściwości gleby. Zdarza się często, że oprócz wcześniej wymienionych organizmów, powalone kłody zasiedlają także siewki. Rosną na zamierającej tkance drzewa, która z czasem staje się tzw. ‘próchnicą’. Takie kłody zwane są ‘piastunkami’, bo na własnym ‘ciele’ wychowują młode pokolenie drzew.

Zamierające tkanki poprawiają więc warunki wzrostu dla młodych roślin, jednocześnie wpływają na urozmaicenie krajobrazu, z czasem na ich miejscu powstają nierówności terenu, górki, dołki. W przeciągu od kilkunastu do kilkudziesięciu lat pień drzewa rozkłada się i staje się w całości częścią podłoża.

Źródła:
http://www.wigry.org.pl/lesne/rola.htm
https://bialapodlaska.lublin.lasy.gov.pl/aktualnosci/-/asset_publisher/1M8a/content/martwe-drewno-w-lasach#.XxgpdVUzapr